Omówienie wytycznych w zakresie przeciwdziałania COVID -19 – komentarz

Kilka dni temu Premier Morawiecki ogłosił, że od 18 maja 2020r gabinety kosmetyczne i salony fryzjerskie zostaną otwarte w ramach 3 etapu odmrażania kraju. Wraz z ogłoszeniem tej informacji na stronie gov.pl oraz na stronie GIS TU pojawiły się wytyczne dla gabinetów kosmetycznych i salonów fryzjerskich w zakresie przecidziałania Koronawirusowi. Postarałam się spojrzeć na temat najbardziej obiektywnie jak się da. W obecnej sytuacji, gdzie wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie (stan na dzień 15.05.2020r.) trzeba analizować każde zmiany, które są wprowadzane, albowiem za chwilę mogą już być nieaktualne.

Czytając różne komentarze w sieci, branża jest bardzo zadowolona  z możliwości powrotu do pracy i nie ma co się dziwić – z czegoś trzeba żyć, a wsparcie finansowe czasami wystarczało wyłącznie na podstawowe rachunki itd. Jednak w zakresie wytycznych wskazuje się często, że „nic się za wiele nie zmienia” bo przeważnie większość z wskazanych wytycznych była stosowana wcześniej. Używanie przez autorów słów np. „wskazane” a nie „nakazane”, powoduje pewne zamieszanie i jak to zwykle bywa w takich sytuacjach minimalizację podejścia do szacowania ryzyka, nie tylko biznesowego ale również prawnego.

Koronawirus nie jest zwykłym wirusem, który wraz z zmianą pogody przejdzie, wykurujemy się pod kołderką i będzie dobrze.

Warto wskazać różnice w pewnym zakresie Przed i Po epidemii. 

Po pierwsze przed epidemią właściciele salonów kosmetycznych przestrzegając wymogów sanitarnych zdecydowanie byli w stanie zminimalizować zakres potencjalnego zarażenia się różnymi rodzajami chorób/zakażeń przez klienta. Warto również wskazać, że wtedy to głównie od salonu kosmetycznego (no chyba, że klient się przyczynił działaniem, chorobą itd. do powikłań) i warunków jakie w nim panowały zależało czy dojdzie do sytuacji potencjalnego zakażenia.

Sytuacja, którą mamy obecnie znacznie się różni od tej wcześniejszej, albowiem salon nawet przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności nie będzie mógł wykluczyć potencjalnego zarażenia. Istnieje zawsze jakieś prawdopodobieństwo, że wirus może zostać przeniesiony w jakimś stopniu na inne osoby.  

Mało który z właścicieli salonów kosmetycznych, czy ich pracowników przeprowadził (tak zakładam, albowiem nikt wprost o tym nie pisze a to istotny czynnik), badań w zakresie przeciwciał COVID-19 w organizmie aby zweryfikować czy nie jest cichym nosicielem tego wirusa. (Notabene badania są dostępne dla każdego w całej Polsce, a ich koszt szacuje się między 90-160zł od osoby). Należy wskazać również, że wirus ten potrafi przejść bezobjawowo, więc należy zadać sobie pytanie jaką pewność mają klientki przychodząc do salonu kosmetycznego czy ktoś z pracowników nie zaraża? Żadnej! Nie mamy żadnej pewności, tak samo jak nie ma pewności właściciel czy pracownicy salonu kosmetycznego czy klientka zaraża. Dlatego tak bardzo istotne jest odpowiednie szacowanie ryzyka oraz przestrzeganie wytycznych w zakresie przeciwdziałania potencjalnemu zarażeniu. W mojej ocenie nawet wtedy, kiedy jakaś wytyczna jest tylko “zalecana” – oczywiście przy zachowaniu zdrowego rozsądku. Zatem odnosząc się do komentarzy typu “nic się za bardzo nie zmienia” odpowiadam – zmienia się i to bardzo.

Ustawodawca przygotowując z ekspertami wytyczne dokonał pewnego rodzaju zabiegu wykorzystując zwroty „zaleca się”, „możliwe jest rozważenie”, zrzucając odpowiedzialność (ponownie) na przedsiębiorców aby Ci wykazali się nie tylko należytą starannością, ale również uruchomili analizę ryzyka w swoim biznesie. Nie bez powodu o tym piszę, albowiem analiza ryzyka jest bardzo istotna w omawianym temacie. 

  1. Analiza ryzyka będzie doskonałym dodatkiem w przypadku potencjalnego pozwu.
  2. Analiza ryzyka będzie doskonałym dodatkiem w przypadku potencjalnej kontroli.

Sytuacja przed i po znacznie się różni od siebie, albowiem ryzyko zarażenia nie jest już tylko zależne od przestrzegania wymogów sanitarno-higienicznych, ale od czynników zewnętrznych jakimi są klienci – a ci mogą nawet nie wiedzieć, że są nosicielami wirusa, a co za tym idzie zmianie powinny ulec również nie tylko standardowe działania (które zawsze były na wysokim poziomie bezpieczeństwa) ale również właśnie zakres analizy ryzyka związanego z każdymi zabiegami. Przeprowadzane ankiety z klientami również nie dają 100% pewności, że klient oświadcza prawdę, albowiem on może żyć w świadomości, że jest zdrowy, że jemu nic nie jest bo nie ma objawów, a jednocześnie może być nosicielem. Swoją drogą byłby to ciekawy temat do rozważań prawnych w zakresie składania takich oświadczeń przez klientów, którzy złożyli je będąc w poczuciu, że są zdrowi – ale ten temat zostawię na inny post.

Warto w tym miejscu wskazać, że wytyczne nie wskazują na obligatoryjny charakter wypełniania przez klientów ankiet, albowiem zgodnie z pkt. 14 na “informowaniu” :

“14. Klient zostaje poinformowany o tym, że nie może przyjść na umówioną wizytę jeśli:

  • występują u niego objawy wskazujące na chorobę zakaźną,
  • jest w trakcie odbywania obowiązkowej izolacji lub kwarantanny,
  • zamieszkuje z osobą, która jest poddana obowiązkowej izolacji lub kwarantannie,
  • w ciągu tygodnia miał kontakt z osobą podejrzaną o zakażenie, zachorowanie lub skierowaną do izolacji.”

Jednak w dalszej części wytycznych czytamy, że właściciel salonu ma za zadanie “Ustalenie listy pracowników oraz klientów ((terminarz wizyt wraz z danymi kontaktowymi klientów do usługi należy przechowywać w miejscy niedostępnym dla osób postronnych, najlepiej pod kluczem przez okres 30 dni od dnia usługi)) obecnych w tym samym czasie w części/ częściach obiektu, w których przebywał użytkownik, i zalecenie stosowania się do wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego dostępnych na stronie gov.pl/web/koronawirus/ oraz gis.gov.pl, odnoszących się do osób, które miały kontakt z zakażonym.” Zatem z jednej strony wskazuje się na “informowanie”, ale z drugiej strony trzeba prowadzić listę klientów i pracowników przez 30 dni od dnia usługi, obecnych w tym samym czasie/częściach obiektu, w których przebywał użytkownik, i zalecenie stosowania się do wytycznych GIS” – nachodzi zatem pytanie jak udowodnić, że użytkownik stosował się do wytycznych skoro hipotetycznie złóżmy, że salon nie będzie miał ankiet?

Wprowadzenie wytycznych w sposób adekwatny w gabinecie kosmetycznym może być kontrolowane przez odpowiednie instytucje, więc należy zbierać na wszelkie takie czynności dowody (faktury za maseczki, rękawiczki, fartuchy, środki dezynfekujące, prowadzenie odpowiedniego regulaminu, instrukcji wewnętrznej dla pracowników, zasady bezpieczeństwa – nie tylko wobec klientów, ale również wewnętrznego wobec pracowników np. przeprowadzenie szkolenia z zakresu nowych procedur, wytycznych, z pracownikami, którzy podpiszą listę, że takie szkolenie zostało odbyte itd.)

Sytuacja jest niewątpliwe niestandardowa i działania mające na celu bezpieczeństwo w gabinecie kosmetycznym powinny być na wyższym poziomie niż stosowane przed rozpoczęciem się epidemii.

przechodząc do meritum postaram się omówić Wasze pytania jakie do mnie trafiły. Było ich 183, natomiast prawie wszystkie nakładały się na siebie zakresem wątpliwości. Zrobiło się zatem ich mniej – zaledwie 14, albowiem staram się szerzej omówić niektóry zakres, który będzie się pokrywał z innymi zapytaniami.

  1. Niby cel jest jasny ale czym on się różni od tego co robiłam do tej pory?

Cel wskazuje na istotę sprawy, albowiem właściciel gabinetu kosmetycznego nie odpowiada tylko za zdrowie i bezpieczeństwo wobec klienta, ale również wobec pracowników. 

Ustawodawca wskazuje wymijająco, że konieczna jest analiza ryzyka w tym zakresie, albowiem jak wskazałam powyżej od niej będzie zależało jakie kroki poczyni dany podmiot prowadzący gabinet w zakresie wprowadzenia wytycznych. Oczywiście nie ma tego napisanego wprost, ale przenosząc odpowiedzialność na właściciela gabinetu kosmetycznego, który jest profesjonalistą w swoim fachu, ustawodawca nakazuje podjęcie odpowiednich kroków przez profesjonalistę według własnego doświadczenia życiowego, profesjonalnego charakteru świadczonych usług i faktu, że skoro ktoś jest przedsiębiorcą to będzie wiedział jak wprowadzić odpowiednie wytyczne, a co za tym idzie przedsiębiorca ten będzie potrafił ocenić (przeanalizować) z jakim ryzykiem ma do czynienia oraz podjąć odpowiednie kroki.

W mojej ocenie taka analiza ryzyka powinna być stworzona w wersji „fizycznej” jako takiej, albowiem może być potrzebna w przypadku potencjalnych kontroli. Szczególnie, jeżeli pojawi się pytanie „Dlaczego nie wprowadziła Pani plexi?” – warto mieć wtedy odpowiedź na takie potencjalne pytania, dlaczego zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie a nie inne. Inaczej mówiąc, warto stworzyć analizę ryzyka, która nie tylko wskaże powód naszej decyzji, ale pokaże, że dany podmiot starał się przygotować do wprowadzenia wytycznych najlepiej jak potrafi. 

Ograniczenie kontaktu między pracownikami, ale też między pracownikami i klientami, wskazuje, że należy tak przygotować rotacje między klientami oraz klientami a pracownikami, aby te kontakty były jak najmniejsze. 

Co jeszcze ważne i należy podkreślić – są to wytyczne. Jednak to podmiot będzie odpowiedzialny za ich realizację albo brak.

2. Czy fartuch bawełniany musi być zmieniany po każdej klientce?

Biorąc pod uwagę powyższe i cel jaki przyświeca wytycznym oraz sytuacje epidemii w mojej ocenie należytą starannością byłaby zmiana fartucha po każdej klientce.

Zawsze staram się zobrazować pewien tok myślenia, wyobraźmy sobie, że osoba w gabinecie ma jeden fartuch, realizuje zabiegi na twarz, ciało np. 10 klientkom – przy założeniu, że nie wie czy któraś z nich jest chora. Załóżmy, że ta pierwsza była cichym nosicielem, wirus osiadł na fartuchu, a kolejno rozniósł się na każdą kolejną osobę. Co ważne, nie wiemy wszystkiego o tym wirusie, co chwilę są jakieś nowe informacje. Dlatego też, w mojej ocenie zmiana fartucha powinna odbywać się po każdej klientce – bez względu na to czy jest on bawełniany czy foliowy, oraz z zastrzeżeniem, że bawełniane powinny być prane w min. 60C (zakładam, że doszło do omyłki pisarskiej podczas tworzenia wytycznych). W mojej ocenie jeżeli ten sam fartuch byłby używany do każdej klientki w danym dniu, ryzyko zarażenia znacznie by wzrosło. Co istotne, ale już nie związane z prawem – jeżeli klient zobaczy, że personel zmienia fartuch przed jego obsłużeniem nie tylko wpłynie to na pozytywny wizerunek salonu, ale również poczucie bezpieczeństwa przez takiego klienta.

3. Ile osób może być w gabinecie

Jeżeli jest 6 stanowisk pracy i 3 osoby wykonujące zabiegi to w mojej ocenie powinno być tylu klientów ile jest osób wykonujących zabiegi – czyli 3, z prostej przyczyny aby nie doprowadzać do sytuacji, w której ktoś czeka w miejscu, gdzie potencjalnie może się zarazić. Poza tym wytyczne wskazują, że klientki powinny przychodzić na umówione godziny a co za tym idzie, jeżeli nie ma personelu, który je obsłuży to nie powinny przychodzić, albo powinny przyjść na inną godzinę. Zupełnie nie widzę sensu w takich działaniach jak to, że klientka ma czekać na swoją kolej w miejscu, gdzie jest wolne stanowisko skoro nie ma osoby, która miałaby ją obsłużyć. Wytyczne wskazują na “stanowiska” jako takie, ale nie należy tego czytać literalnie, istotne jest to, aby klienci nie byli narażeni na potencjalne ryzyko.

4. Czy klientki muszą mieć rękawiczki skoro skóra nie wydziela wirusa?

Ogólnie nie jest to potwierdzone czy skóra wydziela wirusa czy nie, ani również nie znamy wielu objawów jego  działań dlatego w mojej ocenie, jeżeli nie jest to zabieg stricte związany z dłońmi, wówczas klienci powinni nosić rękawiczki. Oczywiście nadrzędnym celem jest bezpieczeństwo, więc osoba prowadząca salon powinna kierować się również życiowym doświadczeniem i wiedzą profesjonalisty w tym zakresie czy noszenie w danym zakresie rękawiczek jest konieczne.

5. Czy ankieta musi być spisywana na papierze czy mogę dać klientce formularz online do wypełnienia na miejscu w gabinecie?

Pytanie czy formularz online będzie odpowiednio przygotowany z perspektywy późniejszej kontroli – np. czy klientka może na nim zrobić swój podpis/ elektroniczny? Trudno mi się odnieść do stanu faktycznego, albowiem nie wiem jak ankieta miałaby wyglądać i urządzenie elektroniczne/ program/ system/ aplikacja, która realizowałaby to zadanie. Z pewnością jakakolwiek ankieta powinna być realizowana zgodnie z literą prawa, a więc nie naruszając praw konsumentów, rodo itd.

Swoją drogą zobaczyłam, że jedna z platform do rezerwacji korzysta z elektronicznej ankiety na której można odręcznie zrobić podpis np. rysikiem. Myślę, że to akceptowalne rozwiązanie. Oczywiście moc dowodową ma mniejszą niż papierowa wersja, bo trzeba będzie w razie czego udowodnić, że dane konto rzeczywiście należy do danej osoby itd. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to ciekawe rozwiązanie. Szczególnie, że zgodnie z kodeksem cywilnym czynność prawna może być wyrażona przez każde zachowanie się osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). (60 k.c)

6. Czy klientkom i pracownikom mam mierzyć temperaturę? Na to pytanie odwołam się do stanowiska UODO (cały komunikat TU), który wskazał, że przepisy o ochronie danych osobowych nie sprzeciwiają się przetwarzaniu danych pracowników i gości w zakresie np. mierzenia temperatury czy wdrażania kwestionariusza z objawami chorobowymi. RODO w swoim art. 9 ust. 2 lit. i) wskazuje, że szczególne kategorie danych (dotyczące zdrowia) można przetwarzać, gdy jest to niezbędne ze względów związanych z interesem publicznym w dziedzinie zdrowia publicznego, takich jak ochrona przed poważnymi transgranicznymi zagrożeniami zdrowotnymi, jeżeli wynika to z przepisów prawa. Przepis ten koresponduje zatem z regulacjami krajowymi z dziedziny walki z pandemią COVID-19.  Zgodnie z art. 17 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374) – tzw. specustawy, Główny Inspektor Sanitarny posiada uprawnienia, aby oddziaływać na inne podmioty oraz na zmiany w obowiązujących przepisach, a także wskazywać na przyjmowanie właściwych rozwiązań. Tu warto wskazać, że szef urzedu ochrony konkurencji i konsumentów, zapewnił, że można powołując się właśnie na powyższe stanowisko UODO weryfikować temperaturę (przeczytaj TU) . To czy podmiot prowadzący dany gabinet będzie z tego korzystał zależy wyłącznie od niego. Istotne natomiast jest to, aby spełnić wszelkie przesłanki z przetwarzaniem danych osobowych. Nie zmienia to faktu, że UODO podkreśla natomiast, że „podejmowane rozwiązania przez przedsiębiorców, pracodawców i inne podmioty będą legalne, jedynie w sytuacji, jeżeli administrator będzie realizował je na podstawie przepisów prawa – zgodnie z zasadą legalności określoną w art. 5 ust. 1 RODO. W przedmiotowej sprawie podstaw prawnych należy niewątpliwie doszukiwać się w rozwiązaniach wyznaczanych przez Głównego Inspektora Sanitarnego.” Należy również dodać, że konieczne jest wyrażenie zgody na tego typu działania.

7. Co z pracą mobilną?
Autorzy wytycznych dokonali zabiegu wskazując, że są to wytyczna dla „gabinetów kosmetycznych” a nie, że dla „usług kosmetycznych” a co za tym idzie, nie należy tego w mojej ocenie rozpatrywać rozszerzająco. “Usługi” jako zakres mają bowiem szerszy kontekst niż “gabinety” i w ich ramach jest znacznie więcej opcji do wyboru. W przypadku wytycznych jasno są one skonkretyzowane na „gabinety” i dotyczą gabinetów, a co za tym idzie usługi mobilne w mojej ocenie nie powinny być świadczone, albowiem osoba świadcząca usługi mobilne nie jest w stanie zapanować nad bezpieczeństwem nie tylko klientki, ale również swoim podczas wizyty w jej domu. Być może autorzy wytycznych mają inny pogląd, ale patrząc na to obiektywnie, to osoba wykonująca np. manicure, czy też makijaż nie jest w stanie zweryfikować, czy miejsce u klientki w domu spełnia wszelkiego rodzaju wymogi bezpieczeństwa w zakresie COVID.

8. Czy fartuchy jednorazowe są obowiązkowe przy stylizacji rzęs? -> patrz pkt. 2

9. Czy będzie można wykonywać masaże twarzy/ ciała?
Zgodnie z informacją, masaże mają być częścią czwartego etapu odmrożenia gospodarki, a co za tym idzie w mojej ocenie nie można ich wykonywać, bez względu czy to masaż twarzy czy ciała. 

10. Czy wpuszczać dzieci do gabinetu?
Zgodnie z wytycznymi “Klient przychodzi na zabieg bez osób towarzyszących” – Cel wytycznych jest taki, aby ograniczyć wszelkiego rodzaju kontakty i nie narażać niepotrzebnie dodatkowych osób – nie tylko klientów, ale również pracowników.

11. Czy ankieta dla klientki może zawierać dane oraz jak nalezy rozumieć listę klientów i pracowników?

Zacznijmy od tego, że należyta staranność nakazywałaby w mojej ocenie, aby ankieta była rzetelna i zgodnie z prawem jeżeli już ktos coś takiego chce realizować, – to znaczy, że w razie zarażenia się i w sytuacji konieczności realizacji spisu wszystkich osób, które mogły zostać zarażone konieczne będzie posiadanie kontaktu do klientów. Samo imię nie wystarczy, więc w mojej ocenie ankieta powinna zbierać takie dane osobowe, aby w razie konieczności gabinet oraz sanepid mógł skontaktować się z daną osobą. Co istotne, każda ankieta powinna mieć klauzulę informacyjną RODO oraz spełniać przesłanki minimalizacji danych w odniesieniu do RODO – klient powinien wiedzieć w jakim celu, zakresie itd. będą przetwarzane jego dane.

Również należy zwrócić uwagę, aby nie zbierać danych nadmiarowych, bo takie działanie nie spełnia założenia adekwatności RODO.

Przechodząc do drugiej części pytania, każdy podmiot powinien stworzyć listę pracowników oraz klientów na wypadek sytuacji nadzwyczajnej związanej z potencjalnym zarażeniem.

12. Przez jaki czas powinnam przechowywać te ankiety?

No właśnie i tu pojawia się istotna zagwostka, przyjmuje się, że dane te nie powinny być długo przetrzymywane, jednak biorąc pod uwagę zakres wykonywanych zabiegów i prawdopodobieństwo potencjalnych powikłań, zgodnie z klauzulą generalną należytej staranności właściciel gabinetu w razie czego będzie zapewne chciał udowodnić, że spełnił określone wymogi czy środki bezpieczeństwa, przeprowadził wywiad itd. Wytyczne wskazują, że listę klientów „należy trzymać przez 30 dni” – ale nie wskazują jaki okres ma byc trzymana ankieta, trudno odnieść się do stanu faktycznego, bo część z tego co czytam w sieci salonów chce tworzyć listę klientów na podstawie zrealizowanych ankiet, w mojej ocenie jest to czas minimum, jaki lista klientów powinna być w gabinecie, kolejno, jeżeli administrator danych ma uzasadniony cel trzymania tej ankiety zgodny z RODO, oraz jeżeli ustawa ani żaden inny akt prawny nie odnosi się do maksymalnego czasu przetrzymywania takiej ankiety to na ludzki rozum, jeżeli po 30 dniach ankieta czy inne dokumenty związane z danym zabiegiem zostaną zniszczone, wówczas przestaną istnieć wszelkiego rodzaju dowody na to, że dochowana została należyta staranność. Oczywiście, należy wziąć pod uwagę również fakt, że przepisy prawa dotyczące ochrony danych osobowych mają w niektórych sytuacjach prymat nad innymi działaniami, jednak długość ich przechowywania zależy od danego podmiotu i jego analizy ryzka, zgodności prawnej z innymi ustawami – przy zastrzeżeniu, że spełnione są wymogi związane z Rozporządzeniem (RODO) oraz uprawdopodobni się cel przetwarzania takich danych. Trzeba pamiętać, że na decyzję jaki okres wybrać należy wziąć pod uwagę również okresy przedawnienia roszczeń związanych z zabiegami czy to fryzjerskimi czy kosmetycznymi mogą być różne w zakresie wyrządzenia szkód, dlatego należy dopasować taki okres przetwarzania danych, aby uwzględniał też te kwestie. Nie zmienia to jednak faktu, że w mojej ocenie takie decyzje zawsze powinny być wcześniej poprzedzone konsultacją z radcą prawnym lub adwokatem, aby wybrać najbardziej bezpieczne rozwiązanie w tym aspekcie.

13. Prowadzę solarium czy mogę otworzyć stosując standardy bezpieczeństwa?
Solaria zostały wskazane jako część czwartego etapu odmrażania, a więc nie, nie można świadczyć takich usług. Nawet jeżeli ktoś prowadzi gabinet i w jego ramach ma solarium, to ta część powinna być niedostępna dla klientów zgodnie z literą prawa.

14. Czy jak klientka robiła sobie badania na przeciwciała COVID to czy mogę zwolnić ją z wszelkich procedur?
W mojej ocenie nie, albowiem badania mogły być robione jakiś czas temu, a od tego czasu ktoś mógł ją zarazić. Więc w mojej ocenie należyta staranność i kwestie bezpieczeństwa wskazywałaby, aby traktować wszystkich klientów jednakowo, ale ostateczną decyzje podejmuje podmiot prowadzący gabinet kosmetyczny, albowiem to on obarczony jest wytycznymi i tym w jaki sposób wcześniej przeprowadził analizę ryzyka.

15. W jaki sposób mogę – ewentualnie jakie działania powinnam zrobić, żeby w razie czego wykazać, że zrealizowałam wytyczne?

Myślę, że jest to indywidualna sprawa każdego gabinetu. Każdy gabinet jest inny, ma różny zakres pracy, politykę, zakres zabiegów itd. Istotne natomiast jest to, aby dokumentować wszelkie czynności, wprowadzić odpowiednie rejestry, zbierać wszelkiego rodzaju faktury za zakup produktów z tym związanych, dokumentować szkolenia z pracownikami. Wychodzić na przeciw klientom, edukować ich jak powinni się zachowywać w salonie itd. Fantastycznym przykładem jest firma Boczki na BOK, która to nagrała video jak będą wyglądały wizyty po wejściu w życie przepisów. Mała rzecz, ale właśnie takie małe czynności zbierają się na jedną całość. To już jest kwestią stricte biznesową, natomiast z perspektywy prawnej zdecydowanie dokumentowanie wszelkich działań. Dziś spotkałam się również z tym, że wszelkiego rodzaju oświadczenia nic nie dadzą w przypadku sporu – i trochę się z tym zgodzę, albowiem jest to dokument prywatny a konsument jako słabsza strona w obrocie zawsze może powiedzieć, że “kazali mi to podpisać”, Nie zmienia to jednak faktu, że każdy powinien wykonywać swoje usługi i dbać o bezpieczeństwo z należytą starannością.

EDIT. 16-17.05.2020r.: Jest aktualizacja pewnych wątków w poście dotyczącym omówienia rozporządzenia. Przeczytasz TU

Podana powyżej treść nie jest opinią prawną ani poradą prawną. Wszelkie decyzje powinny być podejmowane na podsatwie dokładnej analizy ryzyka oraz weryfikacji prawnej. Tylko dokładna weryfikacja stanu faktycznego Twojej sprawy umożliwia wskazanie najlepszych rozwiązań prawnych. W tym celu skontaktuj się z Adwokatem lub Radcą Prawnym w Twoim miejscu zamieszkania/prowadzenia biznesu.