Umowa zlecenie i stosunek pracy to dwa różne sposoby zatrudniania pracowników, które mają istotne konsekwencje prawne i finansowe. W branży beauty (salony kosmetyczne, fryzjerskie, gabinety medycyny estetycznej) wybór między tymi formami może prowadzić do realnych zagrożeń prawnych i ekonomicznych, zarówno dla pracodawcy, jak i dla pracownika.

1. Pozorne umowy zlecenia = ryzyko sankcji PIP
Jeśli osoba zatrudniona na umowie zlecenie w praktyce wykonuje pracę jak pracownik na umowie o pracę (stałe godziny, podporządkowanie, jedno miejsce pracy, sprzęt pracodawcy itd.), wówczas to może to zostać uznane za stosunek pracy, nawet jeśli formalnie jest to umowa cywilnoprawna.
Głównymi konsekwencjami są:
- Kara grzywny za „zastępowanie” umowy o pracę.
- Nakaz przekształcenia umowy zlecenie w umowę o pracę.
- Obowiązek zapłaty zaległych składek ZUS, podatków, świadczeń.
2. Brak stabilności i lojalności pracowników
W branży beauty lojalność i relacje z klientem są kluczowe. Zleceniobiorcy:
- mogą łatwiej odejść „z dnia na dzień”,
- nie mają obowiązku zachowania okresu wypowiedzenia (chyba że to zapisano w umowie),
- mogą równolegle pracować dla konkurencji, chyba, że umowa została odpowiednio skonstruowana
3. Brak ochrony zdrowotnej i socjalnej dla zleceniobiorcy
Brak urlopów, płatnych L4, macierzyńskiego – powoduje:
- szybkie wypalenie,
- brak poczucia bezpieczeństwa,
- niestabilność kadry w salonie,
co może wpływać na jakość obsługi klientów.
4. Trudność w budowaniu zespoł
Wysoka rotacja „zleceniobiorców” utrudnia stworzenie stabilnego zespołu, co jest istotne w usługach beauty, gdzie zaufanie i atmosfera odgrywają ogromną rolę.
5. Problemy
PIP, ZUS i urzędy skarbowe coraz częściej sprawdzają umowy w salonach beauty, szczególnie gdy pracownicy są:
- zatrudnieni tylko na zleceniu,
- nie mają innych źródeł dochodu,
- wykonują pracę wyłącznie dla jednego zleceniodawcy i co ważne, których praca realnie wygląda jak stosunek pracy
NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY WYBORZE FORMY ZATRUDNIENIA?
- Realne warunki pracy, jeśli zleceniobiorca pracuje codziennie 8–16 w salonie i wykonuje polecenia szefa, w godzinach ustalonych przez szefa i za wynagrodzeniem to to nie jest zlecenie to stosunek pracy.
- Umowa powinna odzwierciedlać rzeczywistość, nie warto „obchodzić” przepisów dla pozornych oszczędności.
- Zlecenie może być korzystne tylko w niektórych przypadkach: dla freelancerów, stylistek pracujących sezonowo lub dorywczo, dla osób wykonujących usługi mobilne, bez nadzoru i stałego grafiku.
Dlatego tak ważne jest, żeby umowa zlecenie jeżeli dajesz ją swojemu Zleceniobiorcy cechowała się elastycznością. Zleceniobiorca powinien sam wskazywać swoją dostępność godzinową oczywiście z uwzględnieniem potrzeb zleceniodawcy, tak samo zakres realizacji usług.
Nie warto balansować na granicy przepisów prawa pracy. Choć umowa zlecenie wydaje się tańsza i elastyczniejsza, niesie za sobą:
- ryzyko prawne,
- brak lojalności zespołu,
- trudności w organizacji pracy.
Jeśli zatrudniasz kogoś na stałe, w jednym miejscu, z wyznaczonymi godzinami stałymi i pod nadzorem, to powinien być stosunek pracy. W przeciwnym razie narażasz się na ryzyko sankcji.
Umowa zlecenie nie jest zła, ale warto się do niej odpowiednio przygotować, również w zakresie samej umowy oraz praktyki i podejścia w tym zakresie. Chętnie udzielę ci odpowiedzi na twoje pytania. W razie czego pisz kontakt@llegal.pl

