5 Pytań Do… 5 najczęściej popełnianych błędów przy zastrzeganiu znaku towarowego – okiem eksperta Rzecznika Patentowego

    5 najczęściej popełnianych błędów przy zastrzeżeniu znaku towarowego – okiem eksperta Rzecznika patentowego

    1. Jest Pani Rzecznikiem Patentowym – dlaczego wybrała Pani właśnie taki kierunek? 

    Już podczas studiów prawniczych zainteresowałam się prawem własności intelektualnej, a w szczególności znakami towarowymi. Stąd temat mojej pracy magisterskiej, tj. „Prawo do znaku towarowego jako przedmiot przewłaszczenia na zabezpieczenie.”, którą obroniłam w roku 2000. Kiedyś zawód rzecznika patentowego nie był tak popularny jak teraz, więc o jego istnieniu dowiedziałam się chyba dopiero na 5-tym roku studiów. Biorąc pod uwagę moje zainteresowania, wybór takiej ścieżki zawodowej był dla mnie naturalny, tym bardziej, że wówczas radcowie prawni ani adwokaci nie mogli zajmować się sprawami dotyczącymi zgłoszeń znaków towarowych. Własność intelektualna jawiła mi się również jako bardzo ciekawa nisza z dużym potencjałem na przyszłość dla początkującego prawnika. 

    2.Wiele młodych firm na początku swojej kariery nie zastanawia się nad tym, aby zastrzec znak towarowy. Dlaczego według Pani warto zastrzec znak towarowy?  

    Myślę, że wiele firm na początku swojej działalności nie docenia tkwiącego w nich potencjału i z góry zakłada, że ochrona znaku towarowego jest dostępna i potrzebna jedynie dla tych większych firm z długim stażem w obrocie gospodarczym. Często słyszę stwierdzenia typu „A kto mnie tam będzie podrabiał?” czy też „Na razie inwestuję w sprzedaż.” Później niestety może się okazać, że konkurencja była szybsza i zastrzegła na swoją rzecz znak w którego promocję to my zainwestowaliśmy. Co więcej, zaczynają przychodzić do nas wiadomości mejlowe od skonfundowanych klientów, którzy są przekonani przykładowo, że naruszyciel to firma z nami współpracująca. Oczywiście można z takim procederem walczyć przed Urzędem Patentowym czy w sądzie, jednak koszty obrony będą na pewno dość wysokie, a na wygraną, która nie jest wcale taka pewna, trzeba będzie poczekać. Funkcjonowanie w takim stanie niepewności prawnej z całą pewnością nie jest dobre dla rozwoju jakiejkolwiek firmy. 

    3. Według Pani jakich jest 5 błędów popełnianych najczęściej przez osoby, które pierwszy raz chcą zastrzec znak graficzny lub słowno-graficzny? 

    Podstawowym błędem jest zgłaszanie do rejestracji oznaczenia, którego nie sprawdziliśmy wcześniej pod kątem tego czy nie narusza ono przypadkiem wcześniejszych praw innych osób. Narażamy się w ten sposób na straty finansowe i niepotrzebne spory. Jako drugi punkt warty uwagi wskazałabym błędne przekonanie, że zastrzegając na przykład określoną nazwę czy znak graficzny będziemy mieli monopol w stosunku do wszystkich towarów czy usług w stosunku do których ta nazwa czy znak zostaną użyte. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że znak towarowy podlega ochronie tylko w odniesieniu do określonych towarów i/lub usług wskazanych w zgłoszeniu. Wyjątkiem są tu oczywiście znaki renomowane i powszechnie znane, które są chronione poza zasadą specjalizacji, tj. w stosunku do jakichkolwiek towarów i usług. Kolejnym błędem zgłaszających są próby zastrzeżenia oznaczeń opisowych czy ogólnoinformacyjnych, które należą do domeny publicznej i z tego powodu nie mogą być zawłaszczane przez jednego przedsiębiorcę. Kolejnym nieporozumieniem, a właściwie chyba trzeba powiedzieć próbą nadużycia, jest świadome zgłaszanie do rejestracji oznaczeń podobnych do znanych już szerokiemu odbiorcy znaków towarowych cieszących się wysoką reputacją i uznaniem na rynku.

    Niektórzy przedsiębiorcy sądzą, że jeśli na przykład przestawią lub zmienią jedną czy dwie litery w określonym znaku towarowym, to będą mogli bez problemu uzyskać rejestrację dla takiego oznaczenia, a jednocześnie skorzystają z renomy wcześniejszego znaku towarowego. Jako piąty błąd wskazałabym niefrasobliwość przy zamawianiu logotypów u grafika czy w agencji reklamowej. Wielu przedsiębiorców nie dość dokładnie zabezpiecza swoje interesy nie dbając o podpisanie umowy dotyczącej przeniesienia praw autorskich do utworu jakim jest znak graficzny czy słowno-graficzny. To samo dotyczy innych typów znaków towarowych, w tym znaków słownych.

    4. Dlaczego warto w przypadku zastrzegania znaku skorzystać z profesjonalisty? 

    W tym przypadku skorzystanie z profesjonalisty jakim jest rzecznik patentowy, to z całą pewnością duża oszczędność czasu i – wbrew pozorom – zbędnych kosztów. Profesjonalista przede wszystkim sprawdzi czy określone oznaczenie ma zdolność odróżniającą dla zaproponowanych towarów i/lub usług, tj. czy w ogóle nadaje się do rejestracji jako znak towarowy. Ponadto, doradzi nam jaką strategię ochrony przyjąć, na jakim terytorium i w jakim urzędzie czy odpowiedniej instytucji znak zgłosić, a także pomoże w przygotowaniu wykazu towarów i/lub usług zgodnie z Klasyfikacją Nicejską. Gdy nasz znak uzyska już ochronę, rzecznik patentowy będzie dbał o pilnowanie odpowiednich terminów na wnoszenie opłat okresowych i pomoże również przy przedłużaniu ochrony. Współpracując na stałe z rzecznikiem patentowym możemy też szybko reagować na ewentualne próby naruszenia naszego znaku. Rzecznik patentowy nie tylko będzie nas reprezentował przed Urzędem Patentowym ale także przed sądem w ewentualnych sprawach spornych.

    5. Czy po rejestracji trzeba monitorować rynek w zakresie potencjalnego naruszenia, ewentualnie jakie czynności warto realizować?  

    Tak. Trzeba monitorować rynek samodzielnie (lub przy pomocy wyspecjalizowanej kancelarii patentowej) pod kątem tego czy konkurencja nie próbuje zastrzec naszego znaku towarowego w swoim imieniu jak również czy nie zgłosili do rejestracji znaku podobnego do tego, który my wypromowaliśmy. Od roku 2016 obowiązuje bowiem w Polsce tak zwany system sprzeciwowy, co oznacza, że Urząd Patentowy nie bada już z urzędu czy nowy znak towarowy nie jest przypadkiem identyczny lub podobny do wcześniej zastrzeżonego znaku czy znaków. To na uprawnionym spoczywa teraz niejako obowiązek monitorowania nowych zgłoszeń i wnoszenia w odpowiednim czasie umotywowanego sprzeciwu. Wiele kancelarii patentowych oferuje obecnie usługi polegające na monitorowaniu nowych znaków towarowych pod kątem naruszenia praw swoich klientów. 


    Moim gościem w wywiadzie była Pani Mecenas Monika Kowalczyk – rzecznik patentowy z kancelarii
    prawno-patentowej IPR POINT.

    Wywiad nie jest wpisem sponsorowanym.