Rozwój biznesu Beauty w social mediach – wywiad z Iwoną Bates

Rozwój biznesu w social mediach to jedna z możliwości, z jakich warto korzystać nie tylko w kontekście sprzedaży, ale również budowania marki. 

Iwona Bates marketer, trenerka biznesu na moje zaproszenie odpowiada na pytania dotyczące rozwoju przedsiębiorstwa i istotnych kwestii z zakresu korzystania z social mediów.


1. Czy uważasz, że rozwój biznesu w social mediach ma rację bytu w dzisiejszych czasach, skoro coraz więcej ludzi już nie nabiera się na różnego rodzaju „opinie” celebrytów, a jedynie oczekuje transparentności danej firmy?

Iwona Bates : Uważam, że w dzisiejszych czasach konieczne jest budowanie marki i prowadzenie przemyślanej komunikacji marketingowej. Salon kosmetyczny to wyjątkowy biznes, w dużej części oparty na zaufaniu. Możemy powiedzieć, że marka jest wszystkim dla takiego przedsiębiorstwa. Prowadzenie komunikacji marketingowej jest bardzo ważne i powinno się opierać na założonym planie, a nie na krótkotrwałych trendach. Celebryta może przysporzyć nam popularności, ale budową marki musimy zająć się sami.

Nie wiem, na czym miałaby polegać transparentność firmy? Oczywiście biznes powinien sprawiać wrażenie godnego zaufania, dlatego w branży beauty powszechne jest eksponowanie dyplomów, certyfikatów, nagród, podnoszą one poziom zaufania. Forma prawna biznesu oraz inne elementy transparentności zaczynają interesować odbiorców dopiero w momencie,w którymchcą pozwać go do sądu, a do tego absolutnie nie chcemy przecież dopuścić. W dzisiejszych czasach zadowolony klient, dający nam rekomendacje, to najlepsza reklama i na odwrót – zła opinia jest zabójcza dla biznesu, dlatego do reklamacji należy podchodzić z wyjątkową uwagą. 

2. Jakie są według Ciebie istotne założenia, które przedsiębiorca prowadzący salon kosmetyczny powinien wziąć pod uwagę?

Iwona Bates: Po pierwsze musimy mieć plan i żeby go stworzyć, powinniśmy zastanowić się, kim jesteśmy, dokąd dążymy i w liczbach określić nasze cele.

Zacznijmy od narzędzia bardzo starego w marketingu, ale świetnie się sprawdzającego –analizy SWOT. Brzmi to skomplikowanie, ale chodzi o zidentyfikowanie mocnych i słabych stron naszego biznesu oraz analizę szans i zagrożeń płynących z otoczenia. Może to się wydawać marnotrawstwem czasu, przecież o naszym biznesie wiemy wszystko, ale – jak udowadnia praktyka – dokonanie pisemnej analizy pomaga spojrzeć na naszą działalność z dystansem, lepiej ocenić sytuację i obrać najlepszą strategię rozwoju i działania. Na tym etapie określamy naszą półkę cenową. Musimy odpowiedzieć sobie na pytania, czy są to usługi ekskluzywne, czy może raczej średnia półka, czy też nastawieni jesteśmy na duży obrót i niskie ceny. Będzie to bardzo ważne dla dalszych działań. 

Kolejnym etapem jest określenie naszej grupy docelowej. W marketingu mówimy o niej buyer persona, ale będziemy nazywać ją dalej po prostu personą. Obecnie istnieje tendencja do tworzenia wielu person, by lepiej je określić i uniknąć uogólnień. Najprostszym sposobem jest przeanalizowanie, kim są dotychczasowi klienci. Co o nich wiemy? Jak do nas trafili? Jakie mają potrzeby, obawy, motywacje do przyjścia? Czy czytają miejscową prasę, czy mają konta w social mediach? Na ten temat można napisać książkę.

Gdy mamy już te dwie analizy (SWOT i persona), możemy przystąpić do tworzenia strategii i planu działań. Ważne, byśmy wiedzieli, dokąd dążymy, gdzie ma być nasz biznes za rok, dwa czy pięć. Trzeba mieć świadomość, jakie wyniki chcemy osiągać i zaplanować działania do nich prowadzące – między innymi polegające na komunikacji i promocji.

3. Który kanał social media jest według Ciebie najlepszy sprzedażowo? 

Iwona Bates: To bardzo trudne pytanie. Większość dobrze prosperujących biznesów zakłada wielokanałowość działania. Przede wszystkim musimy być obecni tam, gdzie jest nasz klient. Jeśli wszystkie,a przynajmniej większość naszych klientek ma konto na Instagramie –musimy tam być. Pamiętajmy, że w Polsce Facebook to najbardziej znaczące social medium. Osiemnaście milionów Polaków ma konto na Facebooku, więc nie warto ignorować go w planach marketingowych.

Bardzo ważna jest wizytówka firmy w Google Maps – jest to narzędzie bezpłatne i niezwykle skuteczne. Należy starannie wypełnić i regularnie uzupełniać wizytówkę oraz prosić zadowolone klientki o wysokie oceny. Duża ilość ocen i wysokie notyna wizytówce to bardzo wiarygodna rekomendacja i sekret sukcesu wielu firm. 

Co do określenia, które medium najlepiej sprzedaje… odpowiedź jest trudna. Klient musi zetknąć się z naszą marką wielokrotnie, by jej zaufać i przyjść. Dużo mówi się o Instagramie, rekomenduję jednak testowanie różnych kanałów, bo nawet w firmach z tej samej branży inne kanały też mogą działać. 

Weźmy również pod uwagę to, że działania muszą być wsparte reklamą. Niestety organiczny zasięg jest coraz trudniejszy do osiągnięcia. Są jednak triki, które można stosować: zachęcać klientki do oznaczeń, że są u nas z wizytą lub otagowaniu przy zdjęciach nowej fryzury czy makijażu. Zaprzyjaźnione klientki robią to naturalnie i chętnie. Można też zrobić promocję i dawać drobne nagrody za lojalność i polecenia. 

4. Jakie najczęstsze błędy popełniają osoby prowadzące swój biznes? 

Iwona Bates: Wszyscy popełniamy błędy, ale dobrze jest się uczyć nie tylko na własnych, ale też na cudzych. 

Myślę, że największym błędem jest działanie bez planu. Nawet jeśli mamy bardzo ograniczony budżet i jesteśmy bardzo zapracowani, plan trzeba mieć i najlepiej, żeby był określony w cyfrach i na papierze. Dobrze jest go również podzielić na etapy, czyli stworzyć harmonogram działań, na przykład: w tym miesiącu założę stronę WWW i wizytówkę w Google Maps, zlecę zaprojektowanie i druk wizytówek, ulotek i tak dalej…Odhaczanie zrealizowanych zadań jest motywujące i przynosi satysfakcję. Mamy poczucie, że kontrolujemy proces i tak rzeczywiście jest. 

Drugim błędem jest brak skupienia uwagi na kliencie. Musimy go dobrze poznać, wysłuchać, dbać o zadowolenie z naszych usług, sprawić, że nas polubi. 

Kolejnym błędem jest brak staranności w komunikacji. Jeśli decydujemy się prowadzić kanał w social mediach, musimy być konsekwentni i regularnie wstawiać posty, odpowiadać na pytania i komentarze, a także dbać, by jakość zdjęć i filmów była możliwie jak najlepsza. Dysponując smartfonem, możemy robić piękne zdjęcia i filmy, jeśli zadbamy o odpowiednie oświetlenie. Warto też poćwiczyć robienie zdjęć i korzystanie z filtrów. 

Innym błędem jest powielanie tych samych postów na Instagramie i Facebooku. 

Trzeba zauważyć też, że rezygnacja z wydatków na reklamę rzadko się dobrze kończy. Social media ograniczają zasięgi organiczne, czyli bezpłatne. Jeśli jesteśmy przy reklamie – ona też powinna być zaplanowana i realizowana z wykorzystaniem profesjonalnych narzędzi Facebooka. Platformy udostępniają bezpłatne narzędzia z bardzo przydatnymi funkcjami dla przedsiębiorców. Możemy dzięki nim reklamować się na Facebooku, Instagramie i Messengerze, reklamować się w najbliższej okolicy, szukać klientów na podstawie ich zainteresowań. 

Dużo się mówi obecnie o content marketingu, czyli marketingu treści. To świetny sposób na budowę wizerunku, stworzenie grona ambasadorów marki, utrzymanie stałej relacji z klientami. Możemy ich edukować, przekonywać do nowości, stać się ekspertem, któremu ufają. Rezygnacja z takich działań jest w mojej opinii błędem. 

Następnym błędem są promocje z olbrzymimi rabatami. To nigdy nie wychodzi na dobre biznesowi. Lepiej jest zaoferować jakiś gratis, na przykład usługę, najlepiej taką, która sprawi, że klient wypróbuje coś nowego. Można też wręczyć atrakcyjny upominek, który będzie o naszej marce przypominać.

Błędów oczywiście jest więcej, ale ostatni, na który chcę zwrócić uwagę, to ignorowanie kwestii wartości. W dzisiejszych czasach to ważne dla klientów. Firmy, które wyznają określone wartości i konsekwentnie się nimi kierują, mówią o nich, są postrzegane jako bardziej wiarygodne. Klienci chętnie przywiązują się do takich marek. Jednak jeśli jest w tym nieszczerość i mówimy jedno, a robimy drugie, to nie ma to sensu, ponieważ skuteczność jest zupelnie odwrotna.

Na koniec chciałabym zachęcić do zakochania się we własnym biznesie i prowadzenia go z pasją. Ludzie uwielbiają takie przedsiębiorstwa, wystarczy spojrzeć na wielkie marki, jak Apple, Chanel, Dior – mają wyznawców wiernie kupujących i eksponujących ich produkty. Zachęcam też do zdobywania wiedzy  na temat marketingu. Istnieje mnóstwo szkoleń, książek, magazynów. Są kursy i konsultacje. Mając odpowiednią wiedzę, możemy świadomie rozwijać swój biznes. 

Iwona Bates – marketer I trener biznesowy. Specjalizuje się w komunikacji i reklamie na Facebooku oraz poligrafii w marketingu. Prowadzi konsultacje, szkolenia i warsztaty. www.batest.pl https://www.facebook.com/BatesTraining/

2 komentarze